Włochy – italissimi.pl

Italo-polacco, czyli włosko-polski. Cząstka italo to włosko, a italissimo to arcywłosko. Italissimi więc, to tacy, którzy są arcywłoscy. Arcywłoskimi chcą być moje strony o Włoszech. Do powszechnie dostępnych informacji znajdziecie tutaj zwykłe odnośniki, ja sam zaś postaram się przybliżyć Wam Włochy tak, jak je przeżyłem. Zapraszam.

italissimi

Koala - Andrzej Szadkowski

Moja Wenecja

Wenecja w swoim pięknie jest jak życie i jego przemijanie. Jest gdzieś tam obok nas, na swojej lagunie, choć powoli odchodzi od nas wraz z popękanymi murami, z kościołami zamykanymi na kłódki, do których zaglądają turyści, aby porównać zdjęcie zamieszczone w przewodniku i westchnąć w zachwycie, lub też z zawodu. Ci, którzy mieli szczęście zobaczyć Wenecję, nie uwolnią się od niej do końca życia. Ci, którzy jej nie znają, z pewnością doznali dotknięcia mitu o mieście na wodzie, gdzie zawsze jest słońce i rdzawe mury kamienic, gdzie zakochani w gondolach umykają dokuczliwości goniącego czasu. Bóg dał tej ziemi wiele. Od morza do gór jest raptem 30 km, ziemia między żywiołami jest żyzna i radosna, laguna otula najpiękniejsze miasto świata. Wszystko to utkane w jednym regionie, nie większym niż Mazowsze. Nad jeziorem Garda dojrzewają pomarańcze i oliwki, pod Weroną, Portogruaro i Treviso winnice dają wyśmienite wino, turyści przywożą pieniądze. Do tego ludzie mieszkają tam radośni i pracowici, zapobiegliwi jak austriackie mrówki i nonszalanccy jak szlachta naszej Rzeczypospolitej (aż kusi pytanie, czy ci mityczni Weneci nie mieli z nami czegoś wspólnego). Zapraszamy więc do Wenecji, a po Niej chociażby i potop...

hotel.info